Zobacz posty bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Obecny czas: 21 Lut 2017, 23:05



Odpowiedz  [ 5 posty(ów) ] 
 ROZWIĄZYWANIE MAŁŻEŃSKICH PROBLEMÓW 
Autor Wiadomość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 18:43
Posty: 4454
Miejscowość: Kraków
Post ROZWIĄZYWANIE MAŁŻEŃSKICH PROBLEMÓW
Żeby nie mieszać rozważań historyczno-teologicznych ze zwykłymi życiowymi, tu prezentuję fragmenty na temat łagodzenia konfliktów domochych między mężem a żoną:

ROZWIĄZYWANIE MAŁŻEŃSKICH PROBLEMÓW

Choć szczęście rodzinne zależy od obu stron, większa odpowiedzialność na tym polu przypada kobiecie. Mężczyźni z natury są dość prości. Chcą dominować i szybko się irytują, gdy coś nie idzie po ich myśli. Sukces żony polega na poznaniu natury męża i ułożeniu tak sytuacji, by on czuł się szefem, lecz ona wszystkim kierowała. Jest stroną podporządkowaną, która idzie na ustępstwa i tym tak naprawdę kontroluje męża. Jeśli obie strony nie dają za wygraną, życie rodzinne staje się piekłem. Jasność ról oraz głęboka miłość i zaufanie ograniczają problemy niemal do zera. Choć bardzo intymny i bliski, związek męża i żony opiera się na wzajemnym docenieniu. Wynajdywanie w sobie błędów, nawet na poziomie umysłu, jest zbędne i kończy się spoufaleniem.
Problemy należy rozwiązywać, gdy tylko się pojawią. Nie powinno się bagatelizować ich wagi, gdyż mogą szybko urosnąć do rangi konfliktu. Aby temu przeciwdziałać, co jakiś czas małżonkowie wspólnie rozmawiają o swym uczuciu, nowych doświadczeniach w małżeństwie, wzajemnym docenieniu, a także o oczekiwaniach, zawodach i skargach. Robią to w miły sposób, by nie urazić drugiej osoby i nie czekają aż stanie się to poważnym problemem. Mąż poświęca czas na dyskutowanie i układanie planów wraz z żoną. Wszystkie te działania budują wielkie zaufanie. Bank uczuć między partnerami jest na tyle zasobny, że nawet poważne błędy jednej ze stron nie zachwieją ich miłości. W kulturze wedyjskiej nikt nie myślał o rozwodzie. Kiedy pojawiał się problem we wzajemnym zrozumieniu, nie porzucano swych obowiązków. Powszechnym zwyczajem w tradycyjnych rodzinach indyjskich jest szukanie rozwiązania w Wedach. Czy ktoś miał takie kłopoty w przeszłości i jak sobie z nimi poradził — z takimi pytaniami małżonkowie przeglądają purany próbując wspólnie znaleźć rozwiązanie. Gdy konflikt przybiera na sile żona idzie zwierzyć się starszym kobietom w rodzinie, a mąż udaje się do starszych wujów, którzy wyjaśniają całą sytuację patrząc na nią z boku i z perspektywy czasu. Następnie obie grupy spotykają się i godzą małżonków. Nawet w kłótniach rodziny wielopokoleniowe są wielkim błogosławieństwem. Zawsze znajdzie się ktoś, kto przeszedł przez podobne chwile i może służyć radą.

WAGA I POTRZEBA ZMIAN

Po zapoznaniu się z ideałem życia grihasthy oraz kwalifikacjami jakie trzeba posiadać, by małżeństwo odniosło sukces, można zadać sobie pytanie: a co jeśli chodzi o nas? Jest to ciekawa teoria, bardzo piękny ideał, urodziliśmy się jednak w Europie w dwudziestym wieku. Nie ma tu wielopokoleniowych rodzin ani starej wciąż żywej tradycji, raczej kultura prywatek i szybkiej miłości. Poza tym nie przeszliśmy przez szkolenie brahmaczarji i nie uczono nas kontroli zmysłów. Panie mogą pomyśleć — czystość, podporządkowanie — wspaniałe, ale jak to zastosować? Na domiar złego nie jesteśmy przekonani czy to działa. Gdzie są przykłady takich małżeństw? Nasze rodziny najczęściej przedstawiają inny obraz. Czy warto ryzykować i przyjmować coś nie sprawdzonego, co wygląda na utopię?

A czy mamy inne rozwiązanie? Owszem, zawsze można iść w ślady zamerykanizowanego świata, powiększać liczbę rozwodów i kłócących się par. Gdy rozejrzymy się wokół i zanalizujemy różne typy związków rodzinnych, zobaczymy, że to jedyny, który działa. Obecnie nawet większość psychologów wraca do starych ideałów, sugeruje kobietom być kobiecymi, a mężczyznom rozwijać męskie skłonności i umiejętności.
Dlaczego nie spróbować?
Historia pokazuje, że inne związki nie sprawdziły się, a rodziny żyjące zgodnie ze starymi obyczajami były szczęśliwe. Nie jest również prawdą, że nie ma przykładów takich małżeństw, wystarczy pojechać na Wschód, by przekonać się, że to działa. Tylko my w cywilizowanej części świata, stosunkowo niewielkiej w porównaniu z całym globem, mamy problemy w równouprawnionych, partnerskich małżeństwach.

Pierwsza rzecz, którą należy zrobić, jeśli chcemy zastosować w życiu tego typu związek, to uwierzyć, że się sprawdzi. Działając na własną rękę możemy ponieść porażkę. Metodą prób i błędów nie poznamy natury mężczyzny i kobiety. Cała psychologia jest bardziej skomplikowana niż elektronika komputera i laik bez przygotowania z pewnością się w niej nie połapie. Dlatego też Wedy dają dokładne opisy związku małżeńskiego oraz obowiązków mężczyzny i kobiety. Zrozumienie tych kwestii i głębokie przekonanie o powodzeniu stanowią podstawę, na której warto budować małżeństwo.

SKĄD BRAĆ PRZYKŁAD?

Święte księgi Indii, szczególnie opowieści Mahabharaty, Ramajany, puran, np. Śrimad Bhagawatam zawierają mnóstwo przykładów małżeństw oraz elementów psychologii kobiety i mężczyzny. To samo tyczy się Biblii, Koranu czy greckiej mitologii. Słuchanie tych opowieści jest od wieków główną formą krzewienia zasad moralnych w społeczeństwie. Zamiast oglądać filmy, pełne przemocy i seksu oraz wychowywać dzieci na bajkach bez żadnego morału, które przedstawiają świat dorosłych w dziecinny sposób, lepiej sięgnąć do skarbnicy z przeszłości.

Moralne opowieści uczą odpowiednich postaw i kształtują charakter. By poznać kulturę, poczytajmy o tych, którzy stosowali ją w przeszłości. Gdy historie te pochłoną nasze umysły, w różnych sytuacjach życiowych będziemy mogli przypomnieć sobie jak w takich chwilach działali wielcy ojcowie ludzkości i jak my powinniśmy postąpić. Pamiętając życie i postawy świętych mędrców i czystych kobiet, będziemy wiedzieć, co jest dobre, a co złe.

Wielkie dusze swym zachowaniem ustanawiają zasady moralne, wytyczają ścieżkę dharmy i w ich ślady należy podążać. Dla mnie źródłem codziennej inspiracji jest Śrimad Bhagawatam, zawierające dziesiątki moralnych historii o doskonałych małżeństwach.

Drugim ważnym źródłem informacji są rodziny, które już żyją według tych zasad. Oczywiście dziś ciężko je znaleźć, ale warto podjąć wysiłek. Może babcia opowie nam o swoim małżeństwie albo wybierzemy się w podróż do Indii, by naocznie zapoznać się z wciąż żywą kulturą. Dla chcącego nie ma nic trudnego, dlatego pierwsza rzecz to zdać sobie sprawę z ważności wprowadzenia zmian na lepsze.

NASTRÓJ A ZASADY

Wiele książek o małżeństwie podaje mnóstwo zasad, jak ma zachowywać się kobieta, a jak mężczyzna w różnych sytuacjach. Tłumaczą psychologię obu płci oraz zasady relacji damsko-męskich. Gdy wykorzystamy je bez właściwego zrozumienia mogą powodować manipulowanie drugą osobą i granie na jej emocjach. Wtedy cały związek staje się farsą.

Ci, którzy uchwycą nastrój, rozwiną takie cechy jak miłość i opiekuńczość, będą automatycznie wiedzieli jak zachować się w danej sytuacji, co sprawi przyjemność partnerowi. Za nastrojem podążają kultura i zasady, natomiast samo przestrzeganie reguł przynosi rozczarowanie. W końcu myślimy, że to nie działa i szukamy nowych rozwiązań.

Kto chce zostać biznesmenem, idzie na kurs, uczy się reguł funkcjonowania dobrego menedżera, potem stosuje w praktyce punkt po punkcie i jeśli nie uchwycił nastroju, to efekty będą mizerne. Gdy ma zdolności zarządzania, techniki pojawią się samoistnie. Na przykład w kulturze wedyjskiej kobiety przykrywają głowę sari. Dla nieśmiałej i wstydliwej kobiety naturalnym gestem jest przykrycie głowy i pragnienie schowania się.

Zachodnie wychowanie zabija cechę wstydliwości u kobiet i gdy każemy im zakrywać głowy, jest to dla nich nienaturalne, a sama zasada zdaje się czymś sztucznym i dziwnym. Dlatego najpierw postarajmy się uchwycić nastrój, rozwinąć odpowiednie cechy lub przynajmniej zrozumieć cel. Zasady są uzupełnieniem tych pierwszych dwóch elementów. Nastrój zdobywamy poprzez obcowanie z innymi — obserwujemy, słuchamy, doświadczamy.

OBOPÓLNE WYSIŁKI

Dla polepszenia związku ważne są pragnienia i kwalifikacje obu stron. Gdy małżonkowie zdają sobie sprawę z wagi kultury i mają wiarę, że ten typ małżeństwa działa, oboje będą zachęcać się i korygować we wzajemnych wysiłkach. Dlatego ważne jest, by ze sobą szczerze rozmawiać, dyskutować zasady funkcjonowania związku, mówić o wzajemnych obowiązkach i odpowiedzialnościach.

Nawet jeśli tylko jedna ze stron zacznie działać właściwie, partner może podchwycić nastrój. Przypuśćmy, że kobieta będzie tolerować wybuchy męża, witać go miłymi słowami i zachowywać się bezradnie, mężczyzna natychmiast poczuje się jej zobowiązany, w jego sercu zrodzi się pragnienie dania opieki i schronienia.

Z drugiej strony, gdy mąż będzie kontrolował swe zmysły, działał z chłodną głową i odpowiedzialnie, każda żona zechce za nim podążać i obdarzać szacunkiem.

Chcąc wprowadzić nastrój w codziennym życiu, najlepiej, by panował on cały czas. Gdy raz będziemy pamiętać o zasadach, a później znów z nich rezygnować, efekt będzie również mieszany. Nie należy się jednak zniechęcać, gdyż zdążamy we właściwym kierunku.

CZEGO SIĘ OBAWIAMY

Dawniej dziewczęta i chłopcy wchodzili w związek małżeński bez balastu złych doświadczeń. Wokół widzieli przykłady szczęśliwych rodzin, sami zaznali domowego ciepła ze strony rodziców, mogli zatem z ufnością i nadzieją rozpocząć życie małżeńskie.

Dziś sytuacja przedstawia się inaczej. Każdy widział rozpadające się rodziny, oszukane kobiety i wystrychniętych na dudka mężczyzn. W domu również nie wszyscy otrzymali opiekę i schronienie. Dlatego do małżeństwa podchodzimy z wielką rezerwą i tysiącem obaw. Dopóki obawy te nie zostaną rozwiane, dopóty nie można mówić o udanym małżeństwie. To co dawniej osiągano na samym początku związku, dziś może zająć wiele lat.

By zbudować wzajemne zaufanie, warto wiedzieć jakich rzeczy obawia się druga strona. Kobieta szuka bezpieczeństwa i ochrony. Boi się, że mąż okaże się egoistą i wykorzysta ją do zaspokajania własnych potrzeb i ostatecznie zostawi, gdy nie będzie mu już potrzebna. Tak wiele kobiet zostaje służącymi swych pozbawionych uczuć mężów. Ten obraz nie napawa optymizmem i zwiększa brak zaufania. „Jaki on jest naprawdę? Może tylko udaje? Czy będzie kochającym mężem, czy myślącym jedynie o sobie despotą?” — te wątpliwości nie pozwalają kobiecie od razu oddać swego serca i uczuć mężowi.

Mężczyzna natomiast pragnie docenienia i wierności. Wokół siebie dostrzega kobiety uganiające się za przelotnymi miłostkami i przyprawiające rogi swym potulnym mężom. Największa obawa mężczyzn — „Czy żona będzie mi wierna, czy jej słodkie słowa nie są jedynie grą, poprzez którą chce mnie owinąć wokół swego palca?”

Tak naprawdę boimy się być oszukani i zranieni w swych uczuciach, wykorzystani przez współmałżonka, którego wcale nie obchodzimy.
Wiedząc o tym, od początku powinniśmy zapewniać o naszych dobrych intencjach i działać pozbywszy się egoizmu. Pomagając sobie nawzajem w swych obowiązkach, stopniowo budujemy konto zaufania. Im więcej rozczarowań ktoś przeżył, tym dłużej uczucie będzie się rozwijać.
Prawdziwa miłość to nie pierwsze zauroczenie, lecz uczucie, jakie buduje się krok po kroku i rozkwita czasem po wielu latach.

Są to fragmenty ksiązki A. Babkiewicza - Małżeństwo w dawnych Indiach.

_________________
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada


29 Sty 2008, 19:30
Profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Lis 2007, 17:41
Posty: 84
Miejscowość: Wronów k. Puław
Post 
Cytat:
Cytuj:
W kulturze wedyjskiej nikt nie myślał o rozwodzie. Kiedy pojawiał się problem we wzajemnym zrozumieniu, nie porzucano swych obowiązków. Powszechnym zwyczajem w tradycyjnych rodzinach indyjskich jest szukanie rozwiązania w Wedach. Czy ktoś miał takie kłopoty w przeszłości i jak sobie z nimi poradził — z takimi pytaniami małżonkowie przeglądają purany próbując wspólnie znaleźć rozwiązanie. Gdy konflikt przybiera na sile żona idzie zwierzyć się starszym kobietom w rodzinie, a mąż udaje się do starszych wujów, którzy wyjaśniają całą sytuację patrząc na nią z boku i z perspektywy czasu. Następnie obie grupy spotykają się i godzą małżonków. Nawet w kłótniach rodziny wielopokoleniowe są wielkim błogosławieństwem. Zawsze znajdzie się ktoś, kto przeszedł przez podobne chwile i może służyć radą.

Cytat z " Upadek w życiu duchowym" :
Kiedy w twoim życiu pojawia sie problem, czasem najlepszym powiernikiem jest twoja babcia lub dziadek czy wujek, albo ktoś w tym rodzaju. Jesteśmy takim młodym ruchem, że te związki jeszcze się nie rozwinęły. Ale w świadomej Kryszny w pełni rozwiniętej rodzinie , te związki istnieją. Szczególnie w kulturze indyjskiej funkcjonuje poszerzona rodzina- syn starszego brata twego ojca itd. Sa wszyscy ci ludzie, z którymi masz zwiazek, ludzie którzy przez coś przeszli, którzy maja doświadczenie, darza cie uczuciem, zależy im na twojej pomyślności i którzy mogą pomc ci wudostać się z kłopotu. To , w czym gromada niedorosłych dzieciaków może nie być w stanie się połapac, nie będzie niczym nowym dla babć, które widziały już kilka takich pokoleń. A więc- babcie.


22 Lut 2008, 15:07
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 18:43
Posty: 4454
Miejscowość: Kraków
Post Re: ROZWIĄZYWANIE MAŁŻEŃSKICH PROBLEMÓW
Ciekawe dane z artykułu:

"Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ludzie nie myśleli o swoich związkach w kategorii wzajemnego "uszczęśliwiania". Trzeba też pamiętać, że cała cywilizacja Zachodu jest nietypowa, skoro decyzję o tym, kto z kim się łączy, podejmują sami zainteresowani. I taki dobrowolny wybór z miłości jest niezbyt stabilną podstawą związków, jak się okazuje. W innych kulturach chodzi o alians rodzin, o dobro rodu, o kultywowanie wspólnych wartości. O solidne rzeczy, a nie jakąś tam "miłość".

Czytałam ostatnio raport z badań Uniwersytetu Kalifornijskiego dotyczących aranżowanych małżeństw w USA: na początku satysfakcja ze związku wśród tych, którzy pobrali się z miłości, była większa, a w tych aranżowanych małżeństwach mniejsza. Ale w miarę trwania związku ta tendencja się odwracała.

Nieromantyczna wizja, prawda? Nie do końca wiadomo, dlaczego tak jest."

Źródło: Miłość i związek. Nie szukaj drugiej połówki jabłka
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... okieobcasy

_________________
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada


24 Sie 2014, 21:13
Profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 18:43
Posty: 4454
Miejscowość: Kraków
Post Re: ROZWIĄZYWANIE MAŁŻEŃSKICH PROBLEMÓW
Świetny materiał, kto nie widział polecam. Podobno to bhakta, ja w filmie wypatrzyłem kobietę z koralikami tulasi na szyi, która zadaje pytania.

Mężczyzna i kobieta - relacje rodzinne -wpalone napisy PL
https://www.youtube.com/watch?v=CB4OXr7GnZQ

i drugi film:

Dla mężczyzn o męskości - doc. dr inż. Jacek Pulikowski
https://www.youtube.com/watch?v=U1KyFePocr4

_________________
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada


27 Cze 2015, 15:49
Profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 18:43
Posty: 4454
Miejscowość: Kraków
Post Re: ROZWIĄZYWANIE MAŁŻEŃSKICH PROBLEMÓW
Warsztaty dla kobiet: Jak być posłuszną i uległą żoną

Warsztaty odbywają się pod nazwą “Geniusz kobiecości – posłuszna żona”. Podczas spotkania poruszane będą ważkie tematy:

posłuszeństwo, a poddaństwo – cnota czy uzależnienie
szacunek względem mężczyzny – uznanie jego pozycji w rodzinie
kapłanka domowego ogniska – mistyka kobiety:
chronienie delikatności męskiego serca
wrażliwość w relacjach
hierarchia miłości
W zapowiedzi wydarzenia organizatorzy przypominają:

„Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. List do Kolosan, 3, 18-19.”.

Są przygotowani na to, że komuś może się to nie spodobać. Piszą:

„Moment… Mam być posłuszna? Czy to aby czasem nie pomyłka? A co z moim zdaniem, moją wolnością?

Czy widząc temat spotkania miałaś podobne skojarzenia? Koniecznie przyjdź na warsztaty, rozprawimy się z mitem (nie)posłuszeństwa!

Posłuszeństwo to niemodne słowo, ale czy to aby na pewno przeżytek, wspomnienie minionych epok, które dziś nadaje się już wyłącznie do lamusa?

Przyjdź na warsztaty, dowiedz się na czym polega posłuszeństwo w małżeństwie, a potem wróć do domu i przekonaj się sama, jakie cuda potrafi zdziałać okazywanie mężczyźnie szacunku!”

http://krknews.pl/warsztaty-dla-kobiet- ... egla-zona/

_________________
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada


11 Lut 2017, 14:37
Profil WWW
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Odpowiedz   [ 5 posty(ów) ] 

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.