Zobacz posty bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Obecny czas: 23 Paź 2017, 20:38



Odpowiedz  [ 552 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 52, 53, 54, 55, 56
 Hare Kryszna a chrześcijaństwo 
Autor Wiadomość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sie 2011, 13:38
Posty: 2068
Miejscowość: UK
Post Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Ale jedna śmiała zakonnica powiedziała mi prawdę. Jest to bardzo niepopularna prawda i rzadko można ją usłyszeć w dzisiejszych czasach.
Powiedziała, że pójdę do piekła jeśli umrę w hinduizmie po tym, jak poznałam prawdę chrześcijaństwa.
http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=7351
Św. Piotr ujął to następująco: Jest się bowiem niewolnikiem tego, komu się uległo. Bo jeśli uszli przed brudami świata dzięki poznaniu Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, a pogrążając się w nie znowu im ulegają, to koniec ich staje się gorszy od początku. Lepiej by bowiem było dla nich nie poznać drogi sprawiedliwości, niż poznawszy ją – odwrócić się od świętych przykazań, które im dano (2 P 2:19-21).
Jakże wzgardziłam tą siostrą za jej bigoterię. Gdyby dzisiaj jeszcze żyła, podziękowałabym jej z całego serca. To, co mi powiedziała, nie dawało mi spokoju, ponieważ było prawdą i zaprowadziło mnie w końcu do pełni Świętego Prawosławia
Niczego nie należy brać na wiarę. W przeciwieństwie do popularnych poglądów, nie ma tam żadnych tajemnic – tylko ogromna ilość ezoterycznej materii – więc po prostu nie ma potrzeby wiary. Mówią ci: „Spróbuj i zobacz czy to działa”. To pragmatyczne podejście jest szczególnie pociągające dla zachodniego umysłu. Wydaje się tak bardzo „naukowe”. Ale niemal każdy adept łatwo popada w rodzaj pragmatycznego złudzenia, na przykład jeżeli praktyka przynosi efekty (a rzeczywiście przynosi), praktykant zaczyna wierzyć, że cały system jest prawdziwy i przyjmuje go bez zastrzeżeń jako dobry. Jedno, oczywiście, nie wynika z drugiego. W rzeczywistości jedynie można stwierdzić, że jeżeli są efekty, to znaczy, że są. Jednak nie wchodząc w istotę sprawy, biedni adepci poprzez drobne psychiczne doświadczenia osiągają ogromne przekonanie o słuszności tej religii.
Ale kto wśród praktykujących potrafi chociaż w najmniejszym stopniu odróżnić złudzenia od prawdziwych duchowych doświadczeń? Nie posiadają duchowego „pręta mierniczego”. Ale nie należy sądzić, że to, czego doświadczają, co widzą, słyszą, czują i czego dotykają, jest wyłącznie jakąś aberracją umysłową. Nie. Doświadczenia te są tym, co tradycja Cerkwi nazywa prelest’4 . Jest to ważne słowo, ponieważ odnosi się dokładnie do stanu osoby mającej hinduistyczne „duchowe doświadczenia”. W języku angielskim nie ma dokładnego odpowiednika terminu prelest’. Oddaje ono cały zakres fałszywych duchowych doświadczeń, od zwykłych iluzji i omamów do realnego opętania przez demony. W każdym wypadku fałszerstwo brane jest za dobrą monetę, a jedynym efektem tych doświadczeń jest pomnożenie pychy. Miłe, przyjemne poczucie własnej niezwykłej wartości bez reszty opanowuje osobę, i to rekompensuje całą surowość i trud tej praktyki.
W swoim pierwszym liście św. Jan ostrzega chrześcijan: Umiłowani, nie wierzcie każdemu duchowi, lecz badajcie duchy, czy pochodzą od Boga… (1 J 4:1).
Św. Grzegorz z Synaju bardzo szczegółowo pouczał swoich mnichów na temat niebezpieczeństw takich eksperymentów: „Wszędzie dookoła, blisko początkujących i upartych, demony mają zwyczaj zarzucać sieci myśli i zgubnych fantazji i przygotowują przepastne głębie na ich upadek…” Mnich zapytał go: „Co ma czynić człowiek, kiedy demon przybierze postać anioła światłości?” Święty odparł: „W tym wypadku człowiek potrzebuje wielkiej mocy rozpoznawania tego co słuszne, odróżniania dobra i zła. W swojej niefrasobliwości nie pozwól się ponieść zbyt szybko przez to, co widzisz, ale bądź niewzruszony (trudny do poruszenia), starannie badając wszystko, przyjmuj dobro, a odrzucaj zło. Zawsze musisz sprawdzać i badać, dopiero potem przyjmować. Wiedz, że działanie łaski jest oczywiste i wyraźne, a demon pomimo swoich transformacji nie może takim być, mianowicie łagodnym, życzliwym, skromnym, nienawidzącym świata, odrzucającym pożądliwości – są to wyłącznie efekty łaski. Wytworem demona jest arogancja, zarozumiałość, zastraszenie i całe zło. Widząc taką działalność, sam będziesz mógł rozróżnić czy światło pojawiające się w twoim sercu pochodzi od Boga czy od szatana. Sałata podobna jest do gorczycy, a ocet kolorem przypomina wino; ale kiedy spróbujesz, podniebienie rozpozna i określi różnicę między nimi. W ten sam sposób dusza, jeżeli posiada rozeznanie, może odróżniać duchowym smakiem dary Ducha Świętego od fantazji i złudzeń szatana”.
[wtrącę sie - a co jak demon przyjmie postać Św. Grzegorza z Synaju ?
autorka zarzuca podpieranie się racjonalizmem w badaniu duchowości a Sw. Grzegorz robi dokładnie to samo, oj nie ładnie - przyganiał kocioł garnkowi ]
Z ta nienawiścią to sie swietemu nie dziwie bo Jezus rzekł:
Cytuj:
16 Rzekł Jezus: "Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciwko trzem, ojciec przeciw synowi, a syn przeciwko ojcu. I staną się wobec siebie samotni".

Przy słowach Jezusa (apokryf co prawda) takie zarzuty to różowy domek barbi:
Cytuj:
2. Krytyka spoleczenstwa przez bhaktow jest bardzo czesto niesprawiedliwa, przerysowana, i odrzucajaca wartosci ktore tak naprawde sa i wazne i bardzo pozytywne. Jednoczesnie wprowadzono nie-wedyjska filozofie ze 'cel uswieca srodki' ktora w naszym ruchu przybrala wyjatkowo chorobliwe formy.


Wojna dogmatów
Dzisiaj chrześcijaństwo zmaga się z wrogiem, który jest całkowicie niewidzialny dla wiernych; jeśli tylko będzie mógł, przebije serce nawet przed wypowiedzeniem swojego imienia. Nieprzyjacielem tym jest hinduizm, a prowadzona wojna jest wojną dogmatyczną.
Dalej jest o siwaizmie i Misji Vivekanandy, wraz z czarami z Ifugao, wiec nie wklejam.


31 Paź 2012, 14:43
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sie 2011, 13:38
Posty: 2068
Miejscowość: UK
Post Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Purnaprajna napisał(a):
Jednakże uważam, że wdawanie się w polemikę ze świadkami Jehowy jest stratą zarówno naszego czasu, jak i ich czasu. :)

Zapomniałem ze jest to inny swiat (z dzisiejszej rozmowy ):
Cytuj:
Zarzucałeś mi, że łączę nieśmiertelną duszę z Szatanem, więc podałem ci przykład z Biblii o szatańskim zapewnieniu, że sprzeciwiając się Stwórcy, Adam i Ewa nie umrą, mimo iż są duszami. W efekcie i tak umarli, więc ktoś wymyślił duszę nieśmiertelną, ale już niewidzialną.
W świecie duchowym działo się i dzieje wiele zła, dopóki istnieje Szatan i jego aniołowie, czyli demony. Wielkim złem było to, że jedna trzecia aniołów odmówiła Bogu posłuszeństwo i zaczęła kierować się własnymi pragnieniami. Co złego dzieje się dziś, nie trzeba się domyślać. Ludzie są przecież zgromadzani na wojnę z Bogiem, zwaną wojną Armagedonu. Nawet demony, sprawując władzę nad państwami, przeżywają frustracje, kiedy muszą rezygnować ze swych mocarstwowych ambicji. A przecież wiadomo, jak reagują egoiści w takich sytuacjach.

To musiało byc dawno bo zupełnie zapomniałem ze w świecie duchowym tez czai sie zło i występek.
Kompletnie mnie to rozłożyło na czynniki pierwsze.
Dopiero jak się zetknie ponownie z tak bezsensowną koncepcją można zrealizować te lata świetlne różnicy w rozumowaniu spraw duchowych. Niewiadomo czy sie cieszyć czy płakać...
Image


08 Lis 2012, 18:09
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Odpowiedz   [ 552 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 52, 53, 54, 55, 56

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.