Zobacz posty bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Obecny czas: 26 Wrz 2017, 03:51



Odpowiedz  [ 107 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna
 Prasa lokalna i mało znana o nas 
Autor Wiadomość

Rejestracja: 23 Wrz 2013, 11:29
Posty: 13
Post Re: Prasa lokalna i mało znana o nas
Mam pewną refleksję. Może nie całkowicie adekwatną do poprzedzającego tekstu, ale myślę, że jakoś wpisującą się w klimat. Otóż jakiś rok temu uczestniczyłem w katolickich rekolekcjach. Prowadził je znany w trójmieście ksiądz egzorcysta. Wypchnęła mnie tam małżonka - ksiądz słynie z uzdrowień, a ja cierpiałem wtedy na chroniczne bóle nóg. Lekarze nie mieli koncepcji, co mi jest, więc pomyślałem : a co tam... Szczegóły pominę. Dość powiedzieć, że na zakończenie rekolekcji (3-dniowych!!!), odbyła się wielka wspólna modlitwa o zesłanie Duch Świętego. Narrację rozpoczął ksiądz egzorcysta, po czym ''pałeczkę'' przejeli jego asystenci. W kulminacyjnym momencie atmosfera zgęstniała, prowadząca w tym momencie kobieta zamknęła oczy i zaczęła mówić w jakimś języku (coś a la hebrajski), a ja poczułem coraz mocniejszy ucisk na skronie połączony z okropnym bólem głowy. Kilku ludzi wokoło mnie zaczęło mdleć, a ja pomyślałem, że i mnie niewiele brakuje. Zacząłem w myślach gwałtownie intonować Maha Mantrę. Ból i ucisk pozostał, ale przestał się przynajmniej nasilać. Po wszystkim wszyscy wokoło byli szczęśliwi, ja jedyny nieszczęśliwy i obolały, więc wyszedłem. Pomyślałem, że muszę natychmiast zadzwonić do jakiegoś bhakty. Pierwszy w telefonie był Atimartya. Jak odebrał, pomyślałem, że się zaraz rozpłaczę ze szczęścia, tak się dobrze poczułem. Ból głowy i ucisk skroni ustał wkrótce po rozmowie. Jakie są dla mnie wnioski? Ano wychodzi, że jestem opętany przez diabła, i niewiele brakowało a byłbym uwolniny od wpływu złego ducha :twisted:


24 Wrz 2013, 11:10
Profil

Rejestracja: 23 Wrz 2013, 11:29
Posty: 13
Post Re: Prasa lokalna i mało znana o nas
Mam pewną refleksję. Może nie całkowicie adekwatną do poprzedzającego tekstu, ale myślę, że jakoś wpisującą się w klimat. Otóż jakiś rok temu uczestniczyłem w katolickich rekolekcjach. Prowadził je znany w trójmieście ksiądz egzorcysta. Wypchnęła mnie tam małżonka - ksiądz słynie z uzdrowień, a ja cierpiałem wtedy na chroniczne bóle nóg. Lekarze nie mieli koncepcji, co mi jest, więc pomyślałem : a co tam... Szczegóły pominę. Dość powiedzieć, że na zakończenie rekolekcji (3-dniowych!!!), odbyła się wielka wspólna modlitwa o zesłanie Ducha Świętego. Narrację rozpoczął ksiądz egzorcysta, po czym ''pałeczkę'' przejeli jego asystenci. W kulminacyjnym momencie atmosfera zgęstniała, prowadząca w tym momencie kobieta zamknęła oczy i zaczęła mówić w jakimś języku (coś a la hebrajski), a ja poczułem coraz mocniejszy ucisk na skronie połączony z okropnym bólem głowy. Kilku ludzi wokoło mnie zaczęło mdleć, a ja pomyślałem, że i mnie niewiele brakuje. Zacząłem w myślach gwałtownie intonować Maha Mantrę. Ból i ucisk pozostał, ale przestał się przynajmniej nasilać. Po wszystkim wszyscy wokoło byli szczęśliwi, ja jedyny nieszczęśliwy i obolały, więc wyszedłem. Pomyślałem, że muszę natychmiast zadzwonić do jakiegoś bhakty. Pierwszy w telefonie był Atimartya. Jak odebrał, pomyślałem, że się zaraz rozpłaczę ze szczęścia, tak się dobrze poczułem. Ból głowy i ucisk skroni ustał wkrótce po rozmowie. Jakie są dla mnie wnioski? Ano wychodzi, że jestem opętany przez diabła, i niewiele brakowało a byłbym uwolniny od wpływu złego ducha :twisted:


24 Wrz 2013, 11:13
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sie 2011, 13:38
Posty: 2068
Miejscowość: UK
Post Re: Prasa lokalna i mało znana o nas
normalka: http://niewiarygodne.pl/kat,1031985,title,W-czasie-mszy-ksiadz-uzdrawial-dusze-Ludzie-mdleli-i-osuwali-sie-na-podloge,wid,15974920,wiadomosc.html

Ekstaza doświadczana przez wiernych podczas uroczystości modlitewnych nie jest czymś bardzo rzadkim. Zjawisko to fascynuje nie tylko wiernych, ale też przedstawicieli świata nauki. Czy można jakoś wyjaśnić sytuację, w której osoba dotknięta dłońmi duchownego albo uzdrowiciela traci nagle grunt pod nogami i mdleje albo osuwa się na ziemię? Wśród ekspertów głosy są zwykle podzielone. Nie brakuje takich, które wskazują na to, że może to być efekt zbiorowej histerii. Ale czy aby na pewno? Czy nie byłoby to zbyt duże uproszczenie? Trudno przecież zakładać, że wszyscy obecni ulegają pojawiającym się w danym miejscu emocjom. Co zatem stoi za tym fascynującym zjawiskiem?


26 Wrz 2013, 13:05
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2008, 12:53
Posty: 954
Miejscowość: Śri Mayapur Dham
Post Re: Prasa lokalna i mało znana o nas
Mdleję jak to czytam. :mrgreen: :shock: :mrgreen: :D

_________________
Zawsze myśl o Śri Vrindavan Dhama i nigdy o Niej nie zapomnij. Nasze wieczne, doskonałe, transcendentalne i słodkie jak nektar przeznaczenie.

http://www.24hourkirtanmayapur.com/
http://mayapur.tv/
http://vrindavan.tv/


26 Wrz 2013, 16:58
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 15:23
Posty: 2267
Miejscowość: Helsinki/Warszawa
Post Re: Prasa lokalna i mało znana o nas
Cytuj:
Doznania wewnętrzne, jakich doświadczają niektóre osoby, są tak głębokie, że wiele z nich powraca, by powtórnie zaznaćstanu duchowego uniesienia. Jedną z nich jest Ela, która wielokrotnie upadała. Twierdzi ona, że zanim ktoś zdecyduje się na to wyjątkowe przeżycie mistyczne, musi wyzbyć się lęku związanego z upadkiem. W rzeczywistości nie ma się jednak czego bać, bo - jak twierdzi - niezależnie od tego, w jaki sposób się upada, jeszcze nigdy nic złego nikomu się nie stało.



Podobnie, Staszek był o tym przekonany, gdy po powrocie do domu często upadał z ekstatycznego uniesienia, ale stojąca w progu żona z wałkiem w ręku, zawsze zwyzywała go od ćpunów, pijaków, i życiowych niezguł, po czym, gdy się ocknął, przyładowała mu jeszcze w łeb patelnią, dla pogłębienia jego "duchowych" doznań. Dzisiaj takie upadki i utrata świadomości są zwane, w pewnych kręgach, "mistycyzmem", lub "duchowym uniesieniem".

A skąd w ogóle pochodzi przekonanie, że są to doznania "duchowego uniesienia" i "przeżycia mistyczne"? Jak ktoś, kto ani nie umie czytać, ani nie jest zainteresowany edukacją, może wypowiadać się o treści i doznaniach wynikających z przeczytania nieznanej mu książki? Podobnie, w jaki sposób osoba, która nie jest zainteresowana transcendentalną wiedzą o związku z Bogiem, oraz regularnym wykonywaniem czynności w oparciu o tą wiedzę (bhakti), może rozróżnić materialne doznania od duchowych? Nie może. Pozostają upadki, i być może modlitwy, aby nie rozbić sobie za mocno głowy.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


26 Wrz 2013, 19:23
Profil WWW
Post Re: Prasa lokalna i mało znana o nas
Twoje przykłady Purnaprajno są dla mnie całkowicie adekwatne, bo dotyczą osób, które w ogóle nie praktykują swojej religii.
Nie jestem szczególnym sympatykiem KK, ale być może niektórzy wierni tegoż kościoła jakieś oddanie jednak przejawiają, np. regularnie się modlą, wspólnie w kościele śpiewają jakieś pieśni chwalące Boga itd.
Jak wynika dla mnie z treści artykułu, przekonanie wspomnianych wiernych bierze się z ich religijnej wiary, doznania występują w związku z ich religią (w świątyni, podczas mszy św. z udziałem kapłana).
Dają przykład ze swoich pism św. np. tego Szawła - swoją drogą, ciekawe jak on mógł wiedzieć, że wtedy rzeczywiście Jezus mu się objawił (wydaje się, że musiał przyjmować to na wiarę). Nie wiem jak katolicy rozumieją termin "przeżycia mistyczne".
Pewnie znajdą się tam też takie osoby, które rozróżniają materialne doznania od duchowych wyłącznie na podstawie tego za czyją sprawą one wystąpiły. Powiedzmy, że jak doznania wystąpiły za dotknięciem kapłana, to były duchowe, a jak za dotknięciem pijaczyny Staszka, to są one wtedy materialne ;).


27 Wrz 2013, 11:06
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 15:23
Posty: 2267
Miejscowość: Helsinki/Warszawa
Post Re: Prasa lokalna i mało znana o nas
mirek napisał(a):
Nie jestem szczególnym sympatykiem KK, ale być może niektórzy wierni tegoż kościoła jakieś oddanie jednak przejawiają, np. regularnie się modlą, wspólnie w kościele śpiewają jakieś pieśni chwalące Boga itd.

Ja tego wcale nie neguję. O ich doznaniach "mistycznych" piszę ze swojego punktu widzenia, tak jak w tej chwili rozumiem filozofię Wajsznawa Wedantę.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


27 Wrz 2013, 14:04
Profil WWW
Post Re: Prasa lokalna i mało znana o nas
Purnaprajna napisał(a):
mirek napisał(a):
Nie jestem szczególnym sympatykiem KK, ale być może niektórzy wierni tegoż kościoła jakieś oddanie jednak przejawiają, np. regularnie się modlą, wspólnie w kościele śpiewają jakieś pieśni chwalące Boga itd.

Ja tego wcale nie neguję. O ich doznaniach "mistycznych" piszę ze swojego punktu widzenia, tak jak w tej chwili rozumiem filozofię Wajsznawa Wedantę.

W każdym razie masz rację Prabhu, osoba bez żadnej duchowej praktyki i wiedzy zdana jest w takim układzie jedynie na opinię duchownego, który może ją zapewniać, że spoczynek jest bezpiecznym doświadczeniem, a tego rodzaju doświadczenie było też udziałem Szawła - jak podaje serwis „Głosu Szczecińskiego” powołując się na słowa dominikanina, o. Tomasza Alexiewicza (autor artykułu z niewiarygodne.pl oparł się prawdopodobnie na notce Włoski duchowny leczył dusze szczecinian. Ludzie padali jak omdleni z http://www.gs24.pl). Kojarzy się to z podejściem typu: „Bo ksiądz tak powiedział, to tak jest”.
Z tego, co napisał Arisudana można łatwo wyciągnąć wniosek, że np. taki ks. Przemysław Sawa słusznie ostrzega przed uczestnictwem w obcych kultach, na szczęście w opisanym przypadku skończyło się tylko na bólu głowy a nie zniewoleniu...


29 Wrz 2013, 15:24
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2008, 12:53
Posty: 954
Miejscowość: Śri Mayapur Dham
Post Re: Prasa lokalna i mało znana o nas
Kocham Dominikanów :twisted: :

http://sekty.wordpress.com/sekty-katoli ... -panskich/

_________________
Zawsze myśl o Śri Vrindavan Dhama i nigdy o Niej nie zapomnij. Nasze wieczne, doskonałe, transcendentalne i słodkie jak nektar przeznaczenie.

http://www.24hourkirtanmayapur.com/
http://mayapur.tv/
http://vrindavan.tv/


29 Wrz 2013, 16:18
Profil

Rejestracja: 17 Lut 2008, 22:06
Posty: 822
Miejscowość: Kraków
Post Re: Prasa lokalna i mało znana o nas
Martanda Dasa napisał(a):

Ten tekst to przegięcie w drugą stronę. Równie obiektywny jak kościelne teksty o nas.

_________________
Nie jedz na czczo (grafitti)


11 Paź 2013, 21:14
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Odpowiedz   [ 107 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.