Zobacz posty bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Obecny czas: 20 Wrz 2017, 23:40



Odpowiedz  [ 50 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
 Wasz sukces duchowy. 
Autor Wiadomość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Gru 2012, 20:01
Posty: 257
Post Re: Wasz sukces duchowy.
Cytuj:
SB 03.09.10 Tacy niewielbiciele angażują swoje zmysły w bardzo kłopotliwe i rozległe działania, a nocą cierpią na bezsenność, ponieważ ich inteligencja bezustannie przerywa im sen różnego rodzaju spekulacjami umysłowymi.


Za wszelką cenę chcecie mnie dopasować do gotowych,spisanych reguł
ale niestety,spekulacje już dawno mi się znudziły :) próbujcie dalej
Może jakąś szufladkę na mnie znajdziecie :D ;) powodzenia :)


31 Mar 2015, 22:24
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Wrz 2007, 10:08
Posty: 407
Post Re: Wasz sukces duchowy.
Raczej trudno dopasowac kogos nei znajac tego kogos.:)

Jak dla mnei to dzieki za Twoja opinie. Wysluchalem. Na tyle na ile moglem zrozumialem. Dzieki jeszcze raz i pozdrawiam. Mam nadzije ze ta strona ma jakas kozysc dla Ciebie. Takc zy siak tez nie odrazu Krakow zbudowano. Rozwoj duchwy to sprawa czesto na lata.

Pozdrwiam i powadznia.


31 Mar 2015, 23:29
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Cze 2007, 12:02
Posty: 991
Miejscowość: Sławno
Post Re: Wasz sukces duchowy.
Nikt, poza Tobą samym może, w nic Cię nie wpasowuje. Sam tu przyszedłeś z pewną wizją samego siebie, którą to sam dla siebie stworzyłeś, lub też wydaje Ci się, że sam ją stworzyłeś, i którą to usilnie próbujesz nam zaprezentować.
Starasz się tu pokazać jako ktoś będący ponad wszystkimi regułami tego świata, jako ktoś wolny, niezaszufladkowany, swobodny. Niestety, taki sposób myślenia nie jest niczym nowym czy oryginalnym. Jest on stary jak świat, więc niczym takim nas tu nie zaskoczysz.

Ponieważ okopałeś się za zasiekami swojej tzw. "wolności", wszelkie sugestie, abyś jednak spróbował wychylić się nieco poza te obronne wały, odbierać będziesz jako próbę naruszenia tej "wolności" i zaszufladkowania Cię w jakieś straszne, stworzone przez kogoś reguły. Nie widzę w związku z tym specjalnego sensu, aby tę wymianę zdań dalej ciągnąć.
Trzeba poczekać, aż dotrze do Ciebie, że wcale ani wolnym, ani swobodnym nie jesteś. Nic tu nie stworzysz, czego już nie ma, lub nie było. Niczym świata nie zadziwisz.

Mam kilku znajomych, których myślenie podobne jest do Twojego. Medytują, poszerzają świadomość, chcą się wyzwolić, twierdząc jednocześnie, że są wolnymi, że nic nie istnieje, że to co jest, to tylko wyobrażenie umysłu. Więc gdy pytam, z czego chcecie się wyzwolić skoro jesteście już wolni, odpowiadają, że z tego co ich ogranicza. Ale co was ogranicza, skoro nic nie istnieje? Z wyobrażeń umysłu. Ale skoro nic nie istnieje, to wasze umysły też nie istnieją, a skoro już o tym wiecie, to z czego chcecie się wyzwolić? Przecież nic was nie ogranicza, bo nic nie istnieje.
I tak ta ich zabawa trwa od ponad dwudziestu lat. Tak długo jak ich znam. Oni ciągle medytują chcąc się wyzwolić z tego czego nie ma. Nie są w stanie zobaczyć śmieszności w tym co mówią. Według nich w tym z pozoru nielogicznym działaniu, zawarty jest jakiś ukryty, głęboki sens.
Nie wiem. Może i jest. Jednak czy są wolnymi, skoro dążą do wyzwolenia? Ktoś wyzwolony, po prostu jest wyzwolony i z niczego nie musi się wyzwalać. Czy to nie brzmi logicznie?

Jeśli Ty uważasz siebie za wolnego i swobodnego, to czego szukasz? Czego Ci jeszcze w tej Twojej wolności brakuje? Spróbuj sam sobie na te pytanie odpowiedzieć. Ja tej odpowiedzi nie muszę, ani nie potrzebuję znać.

_________________
Uczysz się języków obcych?


01 Kwi 2015, 09:24
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Gru 2012, 20:01
Posty: 257
Post Re: Wasz sukces duchowy.
Cytuj:
Mam kilku znajomych, których myślenie podobne jest do Twojego. Medytują, poszerzają świadomość, chcą się wyzwolić, twierdząc jednocześnie, że są wolnymi, że nic nie istnieje, że to co jest, to tylko wyobrażenie umysłu.

Znów zakładasz że jestem jak Twoi znajomi i dopasowujesz mnie do obrazu
jaki stworzyłeś na ich temat w swojej głowie,a przecież ja nie jestem jednym z Twoich znajomych,jestem nieznajomy :)

Cytuj:
Tak długo jak ich znam. Oni ciągle medytują chcąc się wyzwolić z tego czego nie ma. Nie są w stanie zobaczyć śmieszności w tym co mówią.

Ich wybór,niech medytują dalej :) może kiedyś wymedytują coś konstruktywnego.

Cytuj:
Czego Ci jeszcze w tej Twojej wolności brakuje?

Tego co wszystkim.
Pełnej wiedzy wynikającej z doświadczenia a nie z wiary w to co napisane/powiedziane.
Która religia na świecie nie opowiada o bogu i nie obiecuje boga w przyszłości?
Każda

Która religia na świecie daje doświadczenie boga tu i teraz?
Żadna.

Można tylko czytać,słuchać i wierzyć,nigdy dotknąć/doświadczyć.


01 Kwi 2015, 09:39
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sie 2011, 13:38
Posty: 2068
Miejscowość: UK
Post Re: Wasz sukces duchowy.
Mezamir napisał(a):
Która religia na świecie daje doświadczenie boga tu i teraz?
Żadna.
Można tylko czytać,słuchać i wierzyć,nigdy dotknąć/doświadczyć.

Image


01 Kwi 2015, 10:13
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Cze 2007, 12:02
Posty: 991
Miejscowość: Sławno
Post Re: Wasz sukces duchowy.
Nie napisałem, że jesteś jak moi znajomi. Napisałem, że ich myślenie jest podobne do Twojego. A to różnica.

Cytuj:
Tego co wszystkim.
Pełnej wiedzy wynikającej z doświadczenia a nie z wiary w to co napisane/powiedziane.


Nareszcie jakiś konkret.
Doświadczanie pojawi się na skutek praktyki. Samo z siebie się nie pojawi.
Aby nauczyć się pływać, nie wystarczy sama wiedza o tym jak się pływa. Trzeba wejść do wody i zacząć pływać.

Cytuj:
Która religia na świecie daje doświadczenie boga tu i teraz?
Żadna.


Każda. W takim stopniu w jakim może zaoferować, i na jaki jesteś gotowy.

Cytuj:
Można tylko czytać,słuchać i wierzyć,nigdy dotknąć/doświadczyć.


Bóg jest wszystkim czego doświadczasz. Dosłownie wszystkim. Wszystko wszak jest Jego energią. Ale jednocześnie jest On nadal kimś oddzielnym od wszystkiego czego doświadczasz.

Dlatego doświadczać możesz w każdej chwili. To kwestia świadomości. Jednak jeśli chcesz ujrzeć Go twarzą w twarz, musisz oczyścić swoje zmysły. A to wymaga podjęcia procesu. Ten proces jest podany. Nie wymyślisz nowego.
Właź do wody i zacznij pływać, a nie ćwicz tylko na sucho stojąc na brzegu.

_________________
Uczysz się języków obcych?


01 Kwi 2015, 10:18
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sie 2011, 13:38
Posty: 2068
Miejscowość: UK
Post Re: Wasz sukces duchowy.
wolne tłumaczenie z translatora:(mowa oskarżyciela) Wysoki Sądzie! Jesteśmy w posiadaniu popełnionych poważnych okoliczności łagodzących przez oskarżonego!
:D :wink: :D
Mathura napisał(a):
Cytuj:
Tego co wszystkim.
Pełnej wiedzy wynikającej z doświadczenia a nie z wiary w to co napisane/powiedziane.

Nareszcie jakiś konkret.
Doświadczanie pojawi się na skutek praktyki. Samo z siebie się nie pojawi.
Aby nauczyć się pływać, nie wystarczy sama wiedza o tym jak się pływa. Trzeba wejść do wody i zacząć pływać.

Właź do wody i zacznij pływać, a nie ćwicz tylko na sucho stojąc na brzegu.

Chciałabym i boje się :oops:


01 Kwi 2015, 10:25
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Gru 2012, 20:01
Posty: 257
Post Re: Wasz sukces duchowy.
Cytuj:
Każda. W takim stopniu w jakim może zaoferować, i na jaki jesteś gotowy.
Bóg jest wszystkim czego doświadczasz. Dosłownie wszystkim. Wszystko wszak jest Jego energią. Ale jednocześnie jest On nadal kimś oddzielnym od wszystkiego czego doświadczasz.

No,i to własnie nazywam spekulacją :)

Cytuj:
Aby nauczyć się pływać, nie wystarczy sama wiedza o tym jak się pływa.

Przyznałeś mi rację że ważne jest działanie,droga a nie wiara w to że da się pływać.
Żeby pływać trzeba mieć wodę,bóg w religii jest taką wodą w której pośrednicy chcą nas uczyć pływać ale nikt tej wody nigdy nie widział,nie wiadomo gdzie jest etc
Ale to jeszcze nic,gorsi są ci którzy chcą się kąpać za nas abyśmy byli czyści :D
Wystarczy odpowiednio zmienić definicję boga i wszyscy będą w niego wierzyć
a póki co definiowanie boskości to kolejna spekulacja intelektualna...

Bóg nie istnieje w bezpośrednim doświadczeniu
jest nieosiągalny i niedoświadczalny, nie bez przyczyny
Ile rzeczy zostało odkrytych po drodze w procesie szukania boga?
Żadnej z nich byśmy nie odkryli gdybyśmy po prostu uwierzyli na słowo.

Tam za stodołą rośnie piękne drzewo - wierzę i siedzę w pokoju
Ja nie wierzę,idę sprawdzić,mijam różne osoby,sytuacje,miejsca,zdobywam doświadczenia
informacje etc w końcu siadam pod drzewem zamiast wierzyć w jego istnienie.


01 Kwi 2015, 12:28
Profil

Rejestracja: 31 Paź 2008, 20:03
Posty: 704
Post Re: Wasz sukces duchowy.
Śri Caitanya-Caritamrta
Madhya-Lila 9.49

Ze znaczenia do wersetu:

... Jeśli każdy jest autorytetem, czyli jeśli każdy uznaje swoją własną inteligencję za ostateczne kryterium – co obecnie jest w modzie – to pisma objawione będą interpretowane na wiele różnych sposobów i każdy będzie utrzymywał, że jego własna filozofia jest najwyższa. To stało się wielkim problemem. Każdy interpretuje pisma święte na swój własny sposób i ustanawia swoje własne zasady autorytetu. Yata mata tata patha. Obecnie każdy bez wyjątku próbuje ustanowić swoją własną teorię jako Prawdę Ostateczną. ...


01 Kwi 2015, 15:19
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 15:23
Posty: 2267
Miejscowość: Helsinki/Warszawa
Post Re: Wasz sukces duchowy.
Tajemniczy Don Pedro napisał(a):
Bóg nie istnieje w bezpośrednim doświadczeniu jest nieosiągalny i niedoświadczalny[...]

Tam za stodołą rośnie piękne drzewo - wierzę i siedzę w pokoju
Ja nie wierzę,idę sprawdzić,mijam różne osoby,sytuacje,miejsca,zdobywam doświadczenia
informacje etc w końcu siadam pod drzewem zamiast wierzyć w jego istnienie.


Chodzisz do drzewa po doświadczenie, a do Boga, który jest jego źródłem to już nie, bo wierzysz, że nie da się Go doświadczyć, jako osoby? Czy jest to wyznanie wiary, tym razem jakiegoś panteisty? A może po prostu chodzisz pod drzewo, aby się wysikać? To przecież też przepiękne "mistyczne" doświadczenie, szczególnie, kiedy pęcherz pełny. ;)

Każda Twoja wypowiedź, to istniejąca już od zarania dziejów szufladka, do której z chęcią sam wchodzisz, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Nadal jednak myślisz, że jesteś jakimś zupełnie wyjątkowym i tajemniczym dla świata Don Pendro, lub Austin Powersem: International Man of Mystery.

Woalka mistycznej zagadkowości, za którą starasz się skryć własną ignorancję jest być może atrakcyjna i przejdzie w podrywaniu nastolatek z aparatami ortodontycznymi na zębach, ale nie z bhaktami Kryszny, którzy praktykują na co dzień Waisznawa Wedantę, najstarszą filozofię świata, która opisuje wszystkie sztuczki mayi, iluzorycznej energii Boga. Twoja dogmatyczna wiara w niezależną od Boga, i nieograniczoną potęgę własnego umysłu jest właśnie jednym z wytworów iluzji, i nie posiada żadnej wartości dla procesu osiągnięcia szczęścia na platformie czystego ducha, a jedynie jeszcze bardziej wikła go w koło samsary.

Zaangażuj swoje materialne uwarunkowania, zdolności i inklinacje w dynamiczną służbę dla Boga (a nie jedynie teoretyczną wiarę), a pojawi się namacalne doświadczenie Jego egzystencji, i wątpliwości same znikną. Z czasem uświadomisz sobie, że jedyną rzeczą, która czyni Cię kimś specjalnym i atrakcyjnym jest fakt, że jesteś różną od ciała duszą i wiecznym sługą Boga, która jest Mu bardzo droga, a nie jakimś tymczasowym desygnatem materialnym "Mezamirem", głoszącym myślowy bigos myśliwski i pseudo-intelektualną kaszankę w Internecie. W innym przypadku, będziesz tu służył bhaktom za worek treningowy. :)

Oczywiście, że Boga można doświadczyć, ale trzeba postępować zgodnie z Jego instrukcjami, jak to zrobić, a nie zakładać a priori, że jest to niemożliwe. Postępowanie oznacza działanie, a nie jedynie teorię, czy suchą wiarę. A działanie rodzi doświadczenie, emocje i smak, co jest prawdą zarówno w życiu duchowym, jak i materialnym.

Jeśli chcesz spotkać się, i doświadczyć obecności Prezydenta USA, to musisz wpierw nabyć odpowiednie kwalifikacje, i podążać za pewnym utartym protokołem. Ty jednak twierdzisz, że jesteś wolnym od wszelkich "dogmatycznych" zasad i protokołów, i dlatego Prezydent USA "nie istnieje w bezpośrednim doświadczeniu i jest nieosiągalny i niedoświadczalny". Jakby napisały to w SMSie nastolatki z aparatami ortodontycznymi na zębach - "LOL", i jeszcze raz "LOL".

Pozdrawiam ciepło i Hare Kryszna. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


01 Kwi 2015, 15:28
Profil WWW
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Odpowiedz   [ 50 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.