Zobacz posty bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Obecny czas: 26 Wrz 2017, 18:23



Odpowiedz  [ 24 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
 Zadowalanie zmysłów w trakcie wykonywania codziennych czynności 
Autor Wiadomość

Rejestracja: 06 Lut 2012, 14:58
Posty: 26
Post Zadowalanie zmysłów w trakcie wykonywania codziennych czynności
trigi napisał(a):
[...]
Ale łażni to grecy nie wykorzystuja za to do zadowalania zmysłów. :D A finowie tak i tu mozna sie doczepic. Tylko po co ? Jeden zadawala zmysły tak drugi inaczej, jednako bedac uwiazanymi.


Strach sie bać? ;)
Jak ktoś czerpie z kąpieli przyjemność (poza oczywistymi korzyściami zdrowotnymi) to znaczy, że jest Twoim zdaniem "uwiazany"?
Znaczy żeby nie być uwiązanym powienien "cierpieć" w trakcie kąpieli lub, by unikać "cierpienia /przyjemności", winien zrezygnować z kąpieli? :D
No ja nie wiem czy być "śmierdzącym acz nieuwiązanym świętym" jest takie atrakcyjne (zwłaszcza dla stojących obok) ;)


17 Lut 2012, 14:17
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 15:23
Posty: 2267
Miejscowość: Helsinki/Warszawa
Post Re: Rząd światowy otwarcie ustanowiony - czyli NWO
Roman napisał(a):
Znaczy żeby nie być uwiązanym powienien "cierpieć" w trakcie kąpieli lub, by unikać "cierpienia /przyjemności", winien zrezygnować z kąpieli? :D

To dobry i interesujący zaczątek nowej dyskusji! Fajnie, że jesteś tu z nami Ateisto-Romanie! :) ;) Wybacz mi, ale nie mogłem powstrzymać się przed użyciem tego, ulubionego przeze mnie nicka. :lol:

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


17 Lut 2012, 14:55
Profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 18:43
Posty: 4533
Miejscowość: Kraków
Post Re: Zadowalanie zmysłów w trakcie wykonywania codziennych cz
Wydzieliłem więc ten wątek z tematu:

Rząd światowy otwarcie ustanowiony - czyli NWO
viewtopic.php?f=29&t=1731

Nie wiem czy dobry tytuł nadałem, w razie czego proszę o propozycje zmiany.

_________________
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada


17 Lut 2012, 15:00
Profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 15:23
Posty: 2267
Miejscowość: Helsinki/Warszawa
Post Re: Zadowalanie zmysłów w trakcie wykonywania codziennych cz
Świetnie! :) Co do tytułu to zawsze można by bardziej prowokacyjnie, jak np. "Co czują Illuminati myjąc się w greckiej łaźni?" ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


17 Lut 2012, 15:06
Profil WWW

Rejestracja: 06 Lut 2012, 14:58
Posty: 26
Post Re: Zadowalanie zmysłów w trakcie wykonywania codziennych cz
Bo mnie trigi sprowokował ;)

Ascetyzm, unikanie ZBĘDNYCH przyjemności dnia codzienego, to fajna sprawa tylko, że nie można (chyba) się do tego zmuszać, bo wówczas to nie ascetyzm, a w odbiorze patrzących z boku, raczej fałszywy ascetyzm...
Czyli coś co szybciej wzbudzi politowanie i śmiech niż szacunek (zarówno do ascety jak i wyznawanej przez niego idei).


17 Lut 2012, 16:02
Profil

Rejestracja: 08 Lut 2012, 06:09
Posty: 49
Post Re: Zadowalanie zmysłów w trakcie wykonywania codziennych cz
Otóż, dopóki tkwi w nas potrzeba ucieczki przed sobą samym w jakikolwiek świat piękny czy zły, dopóki robimy wszystko, aby nie doświadczać bezgranicznego świata jaźni, dopóty nie bierzmy się za uprawianie kultury duchowej, bo nic sensownego z tego nie wyjdzie. Autentyczna praktyka kultury duchowej nie polega na tym, żeby się ubrać w stosowne szaty.

Ludzie mówią: rozwój duchowy. Rozwój duchowy jest określeniem paradoksalnym, ponieważ prawdziwy wewnętrzny wgląd zaczyna się od uwolnienia.

Autentyczna praktyka kultury duchowej zaczyna się nie od gromadzenie nowej wiedzy, lecz od rozpoznania tego, co już nagromadziłem. Co mam z tym zrobić, jeżeli ja sam stałem się niewolnikiem własnego stanu posiadania: uczuć, pragnień, instynktów, nawet grawitacji... Jestem niewolnikiem wszystkich swoich doświadczeń.

Przede wszystkim muszę rozpoznać co znajduje się u samego podłoża mojego pragnienia.
Autor LZ


17 Lut 2012, 18:48
Profil

Rejestracja: 25 Lis 2010, 11:05
Posty: 514
Miejscowość: Katowice
Post Re: Zadowalanie zmysłów w trakcie wykonywania codziennych cz
Roman napisał(a):
Ascetyzm, unikanie ZBĘDNYCH przyjemności dnia codzienego, to fajna sprawa tylko, że nie można (chyba) się do tego zmuszać, bo wówczas to nie ascetyzm, a w odbiorze patrzących z boku, raczej fałszywy ascetyzm...
Czyli coś co szybciej wzbudzi politowanie i śmiech niż szacunek (zarówno do ascety jak i wyznawanej przez niego idei).


No cóż. Chyba wszyscy bhaktowie już przywykli do tego, że u dużej części ludzi budzą "politowanie i śmiech". No bo po co ubierać się w indyjskie szaty, golić głowę i zawieszać na szyi sznury koralików?

Wszystko jest sprawą priorytetów. Dla jednych priorytetem jest "kasa, fura i komóra" (tacy ludzie z reguły cieszą się społecznym szacunkiem), a dla innych istnieją priorytety typu Bóg, ochrona środowiska, pacyfizm itp. (tacy ludzie z reguły budzą śmiech i politowanie większości społeczeństwa).

Asceza bhaktów nie polega na unikaniu w życiu przyjemności. Wręcz przeciwnie- większość bhaktów dosłownie pławi się codziennie w przyjemnościach. Są to jednak przyjemności innego rodzaju, niż te zwyczajne, bo wynikają z wzajemnej relacji Bóg-bhakta. Na przykład ja nigdy wcześniej nie czerpałam z życia tyle przyjemności, ile mam teraz w świadomości Kryszny. No bo dla bhaktów szczęście jest osiągalne jeszcze w tym życiu, wcale nie trzeba wcześniej umrzeć i pójść do nieba.

_________________
Najważniejszy jest człowiek, a nie idea.


17 Lut 2012, 18:56
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sie 2011, 13:38
Posty: 2068
Miejscowość: UK
Post Re: Zadowalanie zmysłów w trakcie wykonywania codziennych cz
Miałem na mysli czynności które nie maja nic wspólnego z higiena osobista choc wykonywane sa w łażni, a zwiazane sa z pocieraniem skóry.


17 Lut 2012, 19:13
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sie 2011, 13:38
Posty: 2068
Miejscowość: UK
Post Re: Zadowalanie zmysłów w trakcie wykonywania codziennych cz
Niyama napisał(a):
Autentyczna praktyka kultury duchowej zaczyna się nie od gromadzenie nowej wiedzy, lecz od rozpoznania tego, co już nagromadziłem. Co mam z tym zrobić, jeżeli ja sam stałem się niewolnikiem własnego stanu posiadania: uczuć, pragnień, instynktów, nawet grawitacji... Jestem niewolnikiem wszystkich swoich doświadczeń.

Geneza praktyki kultury duchowej siega dalego głębiej niz do momentu zgromadzenia wiedzy potrzebnej do realizacji życia duchowego. Jedno i drugie raczej sie zazębia, hm...: nagromadziłem juz dosc wiedzy teoretycznej, więc teraz zdobedę praktyczną - coś nie tak. Jak ktoś dochodzi do punktu w którym rozumie potrzebe gromadzenia wiedzy teoretycznej potrzebnej do duchowej praktyki?
BG04.34 Spróbuj poznać prawdę przez zbliżenie się do mistrza duchowego. Zadawaj mu pokorne pytania i służ mu z oddaniem. Samozrealizowana dusza może udzielić ci wiedzy, gdyż ona ujrzała prawdę.
04.34 Znaczenie: Ścieżka realizacji duchowej jest niewątpliwie trudna. Dlatego Pan radzi nam przyjęcie mistrza duchowego z linii sukcesji uczniów zapoczątkowanej przez Samego Pana. Nikt nie może być bona fide mistrzem duchowym, jeśli nie przestrzega tej zasady sukcesji uczniów. Oryginalnym mistrzem duchowym jest Sam Pan, a osoba pochodząca z sukcesji uczniów może wyjawić swemu uczniowi przekaz Pana w postaci niezmienionej. Nikt nie może zrealizować się duchowo wymyślając swój własny proces, tak jak jest to zwyczajem niemądrych oszustów. Bhagavatam (6.3.19) mówi: dharmam tu saksad bhagavat-pranitam – ścieżka religii została wskazana bezpośrednio przez Pana. Zatem ani spekulacje umysłowe, ani jałowe dyskusje nie mogą nikomu pomóc w uczynieniu postępu w życiu duchowym. Postępu takiego nie można też uczynić poprzez niezależne studiowanie ksiąg wiedzy. Po to, aby otrzymać wiedzę, należy zbliżyć się do bona fide mistrza duchowego. Należy przyjąć takiego mistrza duchowego, całkowicie mu się podporządkować i służyć mu bez fałszywego prestiżu. Sekret postępu w życiu duchowym polega na zadowalaniu samozrealizowanego mistrza duchowego. Zadawanie pytań i pokora stanowią o duchowym rozumieniu. Bez pokory i pełnienia służby, zadawanie pytań mistrzowi duchowemu nie będzie skuteczne. Uczeń musi zostać poddany sprawdzianowi mistrza duchowego, i kiedy mistrz duchowy przekonuje się o jego szczerym pragnieniu, automatycznie błogosławi go prawdziwym rozumieniem duchowym. Werset ten potępia zarówno bezrozumne naśladownictwo, jak i zadawanie absurdalnych pytań. Należy nie tylko pokornie słuchać mistrza duchowego, ale również poprzez pokorę, zadawanie pytań i pełnienie służby, zdobywać od niego wiedzę. Bona fide mistrz duchowy jest z natury bardzo dobry dla uczniów. A wtedy, gdy uczeń jest pokorny i zawsze gotowy do pełnienia służby, zadawanie pytań i przekaz wiedzy stają się doskonałe.


17 Lut 2012, 19:32
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lis 2006, 15:23
Posty: 2267
Miejscowość: Helsinki/Warszawa
Post Re: Zadowalanie zmysłów w trakcie wykonywania codziennych cz
Roman napisał(a):
Jak ktoś czerpie z kąpieli przyjemność (poza oczywistymi korzyściami zdrowotnymi) to znaczy, że jest Twoim zdaniem "uwiazany"?
Znaczy żeby nie być uwiązanym powienien "cierpieć" w trakcie kąpieli lub, by unikać "cierpienia /przyjemności", winien zrezygnować z kąpieli? :D [...]

Ascetyzm, unikanie ZBĘDNYCH przyjemności dnia codzienego, to fajna sprawa tylko, że nie można (chyba) się do tego zmuszać, bo wówczas to nie ascetyzm, a w odbiorze patrzących z boku, raczej fałszywy ascetyzm...


Zasada jest taka, że nie można uwolnić się całkowicie od przywiązania do materii i fałszywych desygnatów cielesnych, bez zaangażowania wszystkich zmysłów w służbę oddania dla Pana, który jest hriszikesza, czyli Panem wszystkich zmysłów. Umartwianie ciała i zmysłów, ograniczając lub pozbawiając je tym samym możliwości prawidłowego zaangażowania ich w służbę oddania jest fałszywym wyrzeczeniem, bowiem nie można wyrzec się czegoś, czego się nie posiada, a Kryszna jest jedynym właścicielem wszystkiego, włącznie z naszym ciałem i zmysłami, oraz z przyjemnością zrodzoną z kontaktu pomiędzy zmysłami i obiektami zmysłów. Bhakta będzie wykonywał podobne czynności do tych wykonywanych przez zwykłych materialistów, ale ponieważ ich czynności, czyli interakcje zmysłów z obiektami zmysłów są przeznaczone dla przyjemności Kryszny i polecane w wedyjskich śastrach, nie wiążą one karmicznie bhakty, ale wręcz przeciwnie, uwalniają go z cielesnej koncepcji życia.

Każdy z nas musi jeść, aby żyć, myć się, aby nie chorować z brudu, lub relaksować się po pracy. Przyjemność pochodząca z jedzenia, gorącej kąpieli po ciężkim dniu pracy, czy tańca i śpiewu jest naturalna. W przypadku bhaktów, w zależności od poziomu ich świadomości Kryszny, przyjemność ta zwiększa się nieograniczenie, gdyż będąc powiązana z Kryszną, lub wykonywana jedynie dla Kryszny staje się czynnością i przyjemnością duchową. Przychodzi to naturalnie, a próba odrzucenia przyjemności pochodzącej z tych czynności, nie tylko nie miała by jakiegokolwiek sensu, ale i jest fizycznie niemożliwa. Owijanie języka szmatą podczas jedzenia, nie byłoby też zbyt praktyczne. ;) Powyższa zasada ma zastosowanie także w świecie duchowym, w wiecznym duchowym ciele, gdzie pełne zaangażowanie, pozbawionych już materialnych ograniczeń duchowych zmysłów w miłosną interakcje z Kryszną, przynosi nieograniczoną przyjemność zmysłową oraz uczucie pełnego spełnienia i szczęścia.

"Bhakti, czyli służba oddania, oznacza zaangażowanie wszystkich naszych zmysłów w służbę dla Pana, Najwyższej Osoby Boga, pana wszystkich zmysłów. Kiedy dusza pełni służbę dla Najwyższego, pojawiają się dwa efekty uboczne. Jest się wolnym od wszelkich materialnych określeń, a dzięki samemu zaangażowaniu w służbę dla Pana oczyszczone zostają zmysły." (BRS 1.1.12)

"Oczyszczone zmysły" oznacza zmysły przepełnione czystą dobrocią (śuddha-sattwą), nie skażone materialnymi cechami pasji i ignorancji. Jest to poziom transcendencji.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


18 Lut 2012, 11:18
Profil WWW
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Odpowiedz   [ 24 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.